czwartek, 7 maja 2015

W obronie krakowskiego lasu łęgowego

Czy las łęgowy w Krakowie czeka wycinka? Ekolodzy już zwierają szeregi do ewentualnej obrony lasu a odpowiedzialni za oznakowanie drzew twierdzą, że te zostaną na swoim miejscu. Ostatnie doświadczenia z wycinką drzew w Krakowie dają jednak do myślenia, dlatego w środę 13 maja, o godz. 9.00 rano zapraszamy na protest przeciwko wycince lasu łęgowego pod siedzibą Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Krakowie ul. Marszałka J. Piłsudskiego 22. Zapraszamy!

 







'Las łęgowy w Przegorzałach' to największy w granicach miasta Krakowa las łęgowy o charakterze naturalnym i dużych walorach przyrodniczych i krajobrazowych. W planie zagospodarowania Krakowa uwzględniono jego wartość przyrodniczą i zapisano między innymi, by objąć ten teren szczególną ochroną. Jednak w ostatnim czasie wszystkie drzewa w odległości 50 -75 m od brzegu rzeki Wisły zostały ponumerowane. Czy to oznacza wycinkę ? Odpowiedzialni za oznakowanie drzew, twierdzą, że te zostaną na swoim miejscu, jednak nauczeni doświadczeniem zewrzyjmy szeregi, by zawczasu pokazać urzędnikom co o tym myślimy.
Łukasz Dąbrowiecki tak pisze o krakowskim lesie łęgowym:
Puszcze Amazonii, bagna Florydy, starorzecza Biebrzy – namiastkę tego wszystkiego znajdziesz jadąc rowerem 15 minut od Rynku Głównego.
Kłody drzew podgryzionych przez bobry butwieją w wodzie starorzeczy, w śródleśnych zabagnionych rozlewiskach przeglądają się białe chmury, sitowie porasta brzeg, wśród rzęsy wodnej pływają żaby, po tafli śmigają nartniki, czasem zaszeleści jakiś zwierzak w zaroślach, a w koronach śpiewają ptaki. Dzika plątanina lasu łęgowego zachowała się tuż za mostem Zwierzynieckim. To wyjątkowe miejsce nie tylko dla Krakowa, ale i dla całego małopolskiego odcinka Wisły, gdzie rzeka przecina raczej pola niż lasy. Mimo swojego niesamowicie egzotycznego charakteru las jest dostępny – przecięty ścieżkami dostępnymi przez cały rok. Mimo, że służby publiczne zapomniały o tym miejscu, to ktoś zadbał o ławkę nad brzegiem Wisły pod olbrzymią, rozłożystą wierzbą.

Obecność takiego zróżnicowanego siedliska roślin i zwierząt (a lasy łęgowe Niziny Europejskiej faktycznie są porównywane do lasów deszczowych) jest ważne nie tylko ze względu na wartości przyrodnicze. Każdy nadzwyczajny element przestrzeni w mieście i w regionie – a takim jest nadwiślański las łęgowy – podnosi jakość naszego życia, zwiększa zasób symboliczny miejsca, powoduje, że również przyjezdni postrzegają nasze miasto jako wyjątkowe i atrakcyjne.

Krakowianie już dawno wyściubili nosy poza obręb Plant. Dla nas Kraków to nie tylko Sukiennice, Stare Miasto i Wawel – te dawno stały się pastwą turystów. Mamy w Krakowie inne ulubione miejsca, bez których Kraków nie byłby sobą. Będziemy ich bronić. Należą do nich tereny zielone: Park Krakowski, Zakrzówek, Las Łęgowy. Chcemy ich ochrony, otoczenia opieką i pielęgnacji, a nie działania na oślep i bezmyślnej wycinki.


Trzeba pomóc, kto żyw to w środę widzimy się na Piłsudskiego 22 w Krakowie o godzinie 9.00 !

Więcej można przeczytać także tutaj:
http://www.radiokrakow.pl/dziennikarze/blog/malgorzata-nieciecka-mac/w-obronie-krakowskiego-lasu-legowego/
http://krowoderska.pl/nie-dla-wycinki-lasu-legowego-w-przegorzalach/


2 komentarze :

  1. Witam, czy są jakieś wieści o losach lasu łęgowego? Czy spotkanie się udało?

    OdpowiedzUsuń

Śmiało komentujcie, nie wahajcie się zadawać pytań i rozwijać dyskusji ! Zapraszam, będzie mi bardzo miło :)